Piątek, 19 maja 2017

Polska nie może w ramach mechanizmu relokacji przyjmować wyłącznie kobiet i dzieci

Nie jest prawdą twierdzenie posłów Platformy Obywatelskiej, w tym byłej premier Ewy Kopacz, że rząd koalicji PO-PSL wypracował mechanizm pozwalający przyjąć do Polski wyłącznie kobiety i dzieci.

Polski rząd nie ma możliwości wybierania osób według płci czy kategorii wiekowych przy relokacji z obozów dla uchodźców z Włoch i Grecji. Takie działanie byłoby traktowane przez instytucje unijne jak dyskryminacja i jest niemożliwe.

Warto wyjaśnić, że listy osób przewidzianych do relokacji tworzone są na terenie Włoch i Grecji. Na ich ostateczny kształt Polska i inne kraje nie mają wpływu. Jedyną sytuacją, w której można odmówić przyjęcia danej osoby są względy bezpieczeństwa (np. w przypadku niemożliwości zweryfikowania tożsamości i autentyczności dokumentów). Polska delegowała do hotspotów w Grecji i we Włoszech oficerów łącznikowych. Ich zadaniem było sprawdzenie osób pod kątem bezpieczeństwa. Po przeprowadzeniu weryfikacji żadna ze wskazanych przez służby greckie i włoskie osób nie spełniła wymagań bezpieczeństwa.

Warto zaznaczyć, że program unijny przewidujący relokację 160 tysięcy osób okazał się nieskuteczny. Do tej pory do innych krajów UE trafiło około 18 tysięcy uchodźców, co stanowi jedynie 11 proc. całości.

Polska pomaga uchodźcom z Syrii i Iraku. W 2016 r. na działania humanitarne rząd przekazał kwotę około 119 mln zł.

Mapa serwisu